Event – jak nie schrzanić eventu?

Zrób event – z ust naczelnego padło to jakże zachęcające do działania sformułowanie! Ale jak? Otwierasz Google i wpisujesz: "jak zorganizować event" i natrafiasz na wiele stron agencji i poradników.

Myślisz, jakoś to pójdzie. Ale czy na pewno? Event to przecież impreza integracyjna, piknik firmowy czy też wieczór tematyczny z kolacją. Event to też konferencja dla klientów i szkolenie dla pracowników...

Event to bardzo szerokie pojęcie, które wielu osobom kojarzy się z czymś, co rozpoczyna się od słynnego "Dzień dobry" i kończy brawami czy też podziękowaniami. Wyczuwasz kicz? Ja tak!

Eventem nazwiemy kolację w "Luksusowej" czy też wyjazd do gospodarstwa agroturystycznego pod miasto. Eventem jest wspominana już kiedyś gra miejska, ale i wyjście na kręgle – wszystko to musi być zrobione z uczuciem by Wam wyszło. Podobnie jest w przypadku eventu. Ba, event chce żebyśmy go pokochali!

Kto pomyślał, ha wiem?

Wielu jednak potencjalnych organizatorów o tym zapomina i event pozostaje bez echa, przechodzi obok nas niczym Kopciuszek. Po realizacji przychodzi chwila refleksji i pojawia się myśl "kurcze wystarczyło tak niewiele, by było to coś, by stało się namacalnym efektem naszego wydarzenia! Tak nie wiele, by Kopciuszek stał się królewną. Wystarczyło zrobić tak niewiele z naszą imprezą integracyjną by jej nie schrzanić! A jednak, znów nie wyszło".

To coś przez niektórych z Was może być nazywane „zakochaniem”, „motylami w brzuchu” czy też „ekscytacją”. Przez innych może być odebrane jako coś, co ich „zaskoczy”, „onieśmieli” czy zwyczajnie okaże się "spektakularne".

Drodzy moi, nieważne czy organizujecie bal za setki tysięcy złotych czy imprezę integracyjną dla 20 osób, pomyślcie jak zdobyć i osiągnąć „to coś”, coś co sprawi, że o Waszym evencie będzie się mówiło jeszcze jakiś czas. Pamiętajcie jednak, że dobrze by było, gdyby mówiono o nim w pozytywnych aspektach, nie jakkolwiek.

Podobnie jest z miłością. Wszyscy mówią, że jest ślepa. Zastanawialiście się dlaczego?

Czy zatem, w chwili w której się zakochacie, ma dla Was znaczenie dlaczego? Czy w chwili, gdy czujecie motyle w brzuchu istotnym jest fakt, że druga połówka pochodzi z odległego końca kraju czy też pracuje u konkurencji? Wydaje mi się, że zdecydowanie nie ma. Zaskoczeni? Myślę, że bardzo!

Warto schrzanić taką miłość? Niekoniecznie!

Pierwszym i najważniejszym krokiem, by dojść do zamierzonego efektu, jest poznanie własnej grupy docelowej. Poznając grupę docelową, zupełnie jak poznając swoją miłość, uniknąć możecie rozczarowania i będzie Wam łatwiej ją zaskoczyć i wywołać efekt WOW!

Czy córkę pilota zafascynują oświadczyny w samolocie, niekoniecznie. Ale jaki efekt osiągniecie robiąc to samo na jachcie pod pełnymi żaglami? Towarzystwo delfinów, romantyczna kolacja na kotwicy w atolu czy w końcu idealny feedback w postaci zadowolenia i zaskoczenia. Ale chyba właśnie o to Wam chodziło?

Czy zatem pilotów zafascynuje prezentacja floty podczas zwiedzania terminala na lotnisku?

A może chcecie schrzanić swój Event organizując wieczór tematyczny na hali odlotów? Odpowiedź na to pytanie należy do Was.

Jak zatem osiągnąć efekt WOW, jak sprawić, by Goście Waszego eventu mówili o nim, wspominali, a zdjęciami dzielili się w mediach społecznościowych? Odpowiedź znowu jest banalna – zastosuje technikę efektu WOW.

Jak?

To już Wam powiem, jak Wy nam powiecie jaką macie grupę docelową i kim są Wasi Goście.