Zdrada na evencie

Czy możecie spać spokojnie jak bliskie Wam osoby wyjeżdżają na szkolenie, konferencję czy też imprezy integracyjne? Czy stresujecie się na samą myśl, że Wasza narzeczona lub żona wybiera się na firmowy piknik lub też w jej firmie organizowana jest konferencja? Jakie macie odczucia jako uczestnicy firmowych eventów i spotkań branżowych. Dziś ujawniamy nagą prawdę o eventach!

W moim odczuciu, jako organizatora imprez firmowych, wyjazdów na konferencje i szkolenia, kwestia taka jak zdrada na evencie to problem, o którym krążą legendy i niestworzone opowieści. O erotycznych podbojach jakie dokonywane są podczas tych firmowych kilku dni poza domem opowiadają prezesi przy whisky i szeregowi pracownicy podczas rozmów z kumplami przy piwie. Czy tak naprawdę jest, czy to wszystko to rzeczywiście siedlisko sodomii i jedna wielka sex turystyka? Uważam że zdecydowanie nie!

Moda na imprezy firmowe pojawiła się u nas około 20 lat temu. Wraz z rozwojem kapitalizmu w naszym kraju pojawiły się korporacje, a rozwój biznesu spowodował wzrost wymagań pracowników odnośnie warunków zatrudnienia oraz świadczeń poza płacowych. Wraz ze rozwojem świadczeń poza płacowych nastąpił rozwój branży eventowej. Przemysł spotkań oraz organizacji czasu dla pracowników dziś przechodzi swój, jak to się popularnie mówi, dobry czas.

Coraz większa wyjazdów na imprezy integracyjne, firmowe szkolenia i konferencje organizowane są coraz częściej w coraz to większej odległości od siedziby firmy. Systematyczny wzrost odnotowują wyjazdy incentive, które to najczęściej odbywają się poza granicami kraju.

W związku z tym, iż na tego typu wyjazdy jeździ się w gronie kolegów i koleżanek z pracy zaczęły powstawać legendy. Legendy coraz częściej zaczęły urastać do poziomu afirmacji nt. kto z kim i gdzie się przespał – wg mnie i wg moich obserwacji to bajki.

Legenda czy bajka – baja. Dlaczego?

Prawda jest taka, że mało kto dziś jest singlem. Większość z nas to narzeczeni, mężowie czy też osoby będące w nieformalnych związkach. Mało kto jest tak bardzo mało rozsądny aby wdawać się w romans podczas firmowego wyjazdu integracyjnego czy też szkolenia.

Pytanie dlaczego?

Odpowiedź jest prosta. Po pierwsze plotki, z których to rodzą się owe legendy. Mało kto chciałby być ich przedmiotem. Po drugie nierozsądnie jest romansować w pracy. Często się to może wiązać z tekstami typu – „awans przez łóżko”. Kolejny problem to kwestia wspólnych znajomych z drugą połówką. Przecież nie do końca mamy pewność że w firmie nie pracuje wspólny znajomy.

Reasumując…

Jeśli boicie się, że Wasz partner lub partnerka jedzie na event aby zabawić się w łóżku z kolegą lub koleżanką z pracy to równie mocno powinniście się martwić jak idzie on lub ona na zakupy czy na spotkanie z przyjaciółmi. Jeśli sobie nie ufacie – to rzeczywiście jesteście blisko by uwierzyć w te legendy i drżeć, drżeć jak tylko usłyszycie słowa: „jadę na imprezę integracyjną”.

Zdrada na evencie – raczej nie. O to możecie być spokojni.

Ale jeśli tak to dlaczego?

Zdrada, czy też nie bójmy się użyć tego słowa: „sex” na evencie czy na imprezie integracyjnej może się zdarzyć. Nie mówię, że wszyscy są święci i że wszyscy grzecznie idą spać z wybiciem godzimy 22. Czasem obserwujemy osoby, którym udało się wyrwać od codzienności, pozostawiły w domu marudzącego męża czy też wiecznie nie zadowoloną żonę i poddają się chwili.

Romantyczna muzyka, alkohol i odległy hotel to oczywiście doskonałe miejsce by dokonać zdrady na imprezie integracyjnej czy też podczas kolacji po konferencji. Wydaje mi się jednak że to nie owa impreza czy konferencja jest powodem zdrady. Event staje się narzędziem, który to może ułatwić. W mojej jednak ocenie problem leży zupełnie gdzie indziej.

Proponuję abyście o siebie dbali i ciekawie spędzali czas, a problem tu opisywany będzie Wam obcy. Zaufajcie specjaliście!